Airlander 10, duma Bedford, dokonał żywota.

Wielomilionowy projekt, nad którym od wielu lat pracowali inżynierowie w Cardington, uległ wypadkowi. Choć zarządzający projektem pracownicy Hybrid Air Vehicles zarzekają się, że sterowiec jeszcze kiedyś wzbije się w powietrze, obecnie jest jedynie stertą złomu.

 

 

 Więcej informacji:  Najnowsze newsy

Wypadek miał miejsce kilka tygodni temu. Wzmianka o incydencie ukazała się tydzień później na łamach Bedford Today i przeszła niemal niezauważenie.

...Bo i chwalić się czym nie ma.

Dzień wcześniej przeprowadzono udany lot testowy. Po nim sterowiec został zacumowany w swoim doku, na zewnątrz hangaru. Zabezpieczenia zaprojektowano z myślą o utrzymaniu statku powietrznego nawet w czasie silnego wiatru. Niestety następnego dnia rano jedna z pracownic wszczęła alarm, gdyż lekkie podmuchy uwolniły zaczepy i sterowiec dryfował ponad placem.

Obsługa naziemna mogła jedynie przyglądać się statkowi powietrznemu wielkości boiska piłki nożnej, ulegającemu destrukcyjnemu wypadkowi.


Kilka dni wcześniej zarządcy poinformowali media o podpisaniu intratnego kontraktu, pozwalającego sterowcowi na zarabianie dużych pieniędzy lotami turystycznymi. Dzisiaj informują, że starają się pozyskać pieniądze od ubezpieczyciela.

Choć projekt pochłonął dużo większe środki, ubezpieczony został na 32 miliony funtów i o taką kwotę właśnie wnioskują właściciele. Przyznają jednak już teraz, że uzyskanie pieniędzy łatwe nie będzie.

 

Za Bedford Today

~schwalk

 

 

15-12-2017 schwalk

Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.
Reklama QP
Zareklamuj się u nas!
Teksty na zamówienie
Buddyjski symbol szczęścia