Swastyka - zapomniany symbol szczęścia

Swastyka - zapomniany symbol szczęścia

Wielu z nas zdaje sobie sprawę, że swastyki nie wymyślił Adolf Hitler. Europejczykom znak ten kojarzy się z faszyzmem i Drugą Wojną Światową. Nie cały świat jednak żyje historią tego konfliktu.

 



Swastyka jest niemal tak stara, jak stara jest historia człowieka. Najstarsze jej wizerunki pochodzą z terenów Indii. Jeśli zawierzyć więc teorii, że rasa ludzka pochodzi ze wspólnego źródła, to nie było ono afrykańskie, ale azjatyckie.

Istnieje obecnie wiele teorii wywodzących historię ludzkości z terenów Indochin. Język słowiański pochodzi z tego terenu. Niektórzy językoznawcy dowodzą, że pozostałe języki europejskie mają słowiańskie korzenie. Z terenów Indii pochodzi także najstarsza religia świata, hinduizm, który wpłynął w znaczącym stopniu na pozostałe religie świata.

Symbol swastyki jest obecny od początku w hinduizmie. Znak inkorporował w pozostałe kultury i religie. We wszystkich jednak ma podobne znaczenie – jest symbolem szczęścia i pomyślności. Na terenie polski odkryto wiele przedstawień nawiązujących do swastyki. W czasach pogańskich znak obecnie zwany swargą, występował dość powszechnie. Nazywany także Rękami Boga, był, a jakże inaczej, symbolem szczęścia.

Choć przedstawienia graficzne swastyki bywają różne, raz są to krzyże proste, raz pochyłe, raz z ramionami w lewo, raz w prawo, to wszystkie one wykazują duże oznaki wzajemnego podobieństwa i, o dziwo!, zawsze symbolizują szczęście. Ze względu na zmianę symboliki wprowadzoną przez nazistów, obecnie znak przetrwał w swoich odwołaniach do natury, jako czterolistna kończyna, czy religii – krzyż maltański.

Jeszcze jednak w okresie międzywojennym swastyka była nagminnie wykorzystywana jako symbol przynoszący szczęście. Występowała w sztandarach Wojska Polskiego, używano jej w symbolice religijnej zarówno chrześcijańskiej, jak i judaistycznej, w przesądach ludowych jako znak ochronny była malowana, bądź wycinana na elementach budowlanych.

Niby okres III Rzeszy zmienił znaczenie swastyki, ale wystarczy się jednak przenieść w rejon świata, gdzie nie było znaczących reperkusji wojennych. Tutaj cały czas jest symbolem szczęścia, niezmiennie zapewnia właścicielom pomyślność, od wielu tysięcy lat ich właścicielom powodzi się lepiej.

Swastyka (dewanagari स्वस्तिक, transliteracja svastika, transkrypcja swastika, ) – znak zazwyczaj w kształcie równoramiennego krzyża, o ramionach zagiętych pod kątem prostym. Nazwa svastika pochodzi z sanskrytu i oznacza „przynoszący szczęście” (svasti – powodzenie, pomyślność, od su – „dobry” i asti – „jest”, -ka sufiks rzeczownikowy).

Zamkniętym Atlantykiem z jednej strony, a Morzem Śródziemnym i Uralem z drugiej Europejczykom rzadko dociera do świadomości, że zdecydowanej większości ludzkich istnień na naszej planecie znak kojarzy się pozytywnie. Swastyka nadal jest używana jako symbol szczęścia i pomyślności w większości domostw świata. W szczególności zaś w rejonach kultury buddyjskiej.

Znak szczęścia z hinduizmu inkorporował do buddyzmu, stając się jednym z głównych symboli tej religii. Swastykę można spotkać tutaj niemal na każdym kroku. Niczym wizerunek Świętego Krzysztofa, noszą go Tajowie jako ochronę przed wypadkami drogowymi. Malują nad bramami wejściowymi, wraz z symbolem słonia stawiają na ołtarzykach domowych.

Swastyka wydaje się być niezwykle ważnym symbolem świata. Jest najstarszym ze znaków, których znacznie znamy. Obecna w kulturze od samego jej początku. Ba! Wszędzie, niezależnie od szerokości, czy długości geograficznej, jest sygnaturą szczęścia. Przypadek?

Nie zgadzam się z powszechną negacją swastyki i utożsamiania jej wyłącznie z osobą Adolfa. Zagarnął on symbol o tradycji wielu tysięcy lat, w przeciągu 20 lat nadając nowe znaczenie. Ale czy ciągłe kojarzenie swastyki z Hitlerem nie oznacza jego wygranej? Czy karanie ludzi za używanie symbolu szczęścia nie jest błędne? Może należy to zmienić?

W związku z próbą zmiany świadomości społecznej, podjąłem się własnoręcznego wykonywania wisiorków z wizerunkiem swastyki i rozdawania ich moim gościom w zakonie Thamkrabok, w którym ordynuję jako buddyjski mnich. Całym sercem życzę osobom noszącym na piersi buddyjską swastykę, aby ścieżka ich życia się sama prostowała, a problemy niczym wiatrem dym, rozdmuchiwane zostały, zanim na sile przybiorą.

 



24-09-2017 schwalk
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.
Reklama QP
Zareklamuj się u nas!
 
Teksty na zamówienie
Buddyjski symbol szczęścia